Reklama
#2112553 26.05.2015 08:56:32
jak tam u Was, po u mnie na południu pada, leje i grzmi już tak od 10 dni. Nie da się zwierząt wypuścić, kozy przyzwyczajone już do zielonki czekają przy wyjściu, a tu muszą siedzieć i czekać, ale ile jeszcze to nie wiem.
#2112731 26.05.2015 12:15:56
Leje ...i to mnie dobija. Siano się kończy, zresztą kozy już były na pastwisku i siana nie chcą jeść , też stoją w drzwiach i meczą
Od kilku dni taka paskudna pogoda, że centralne w domu chodzi....ech
#2112762 26.05.2015 13:22:07
Przyślijcie trochę deszczu na północny zachód .Umnie łączka sucha,jak w lipcu,też muszę dokarmiać sianem
#2112852 26.05.2015 15:17:48
U nas (Bukowina Tatrzańska) leje od 17-tego maja. Zimno- 10 stopni, mgła i deszcz, deszcz... Kozy wychodzą na chwilę, kiedy mniej leje. Przyzwyczaiły się do mokrej trawy, ale i tak nie trzymam ich długo na łące. Na szczęście siana i otawy mam dużo. Zresztą i tak, nawet w lecie -zawsze rano przed wyjściem na pastwisko i wieczorem na noc dostają siano, niezależnie od trawy.
#2113238 26.05.2015 22:25:24
Gosiab to samo chciałam napisać
Mieszkamy od siebie jakieś 30km,więc u mnie podobnie jak u Ciebie-susza
Pastwisko mam co prawda ładne,ale wszystko inne muszę podlewać,bo schnie.Ja chcę deszczu !!!
Pastwisko mam co prawda ładne,ale wszystko inne muszę podlewać,bo schnie.Ja chcę deszczu !!!
#2113361 27.05.2015 04:39:14
Moje kózki tak tęsknią za zielonym, że wychodzą nawet w czasie drobniejszego deszczu.
#2113472 27.05.2015 09:19:15
U mnie nie ma dnia bez deszczu, ale w poniedziałek i wczoraj kozy się troche popasły. Do momentu gdy zaczelo padać ostro. Wczoraj była burza przed wieczorem i od tej burzy jakby się dziura w niebie zrobiła: leje równo. Przez całą noc lało tak i dalej leje. Szkoda, że tak mało trawy wczoraj ukosiłam. Ale już grzmiało i myślałam, ż ejak burza, to popada i przestanie.
Dziś nawet psy do tej pory śpią i jeszcze nawet siku nie wołały.
Dziś nawet psy do tej pory śpią i jeszcze nawet siku nie wołały.
#2115577 29.05.2015 23:33:56
U nas też pogoda ładna, kózki się uczą paść i nawet już zrozumiały jak działa wychodzenie na dwór
Przydałby się deszcz, coś dzisiaj pokropiło, ale dosłownie 5 minut.
Reklama
#2153277 04.08.2015 22:19:11
Jaka u was pogoda kochani nam trawe wypala susza ak jasna cholera.
Nawet studnie nam wyschły dziś dowożono nam wode beczkowozem ......
Nawet studnie nam wyschły dziś dowożono nam wode beczkowozem ......
https://www.facebook.com/Kozy-moją-pasja-991120310918083/timeline/
#2153303 04.08.2015 22:52:51
U nas na szczęście jest wodociąg, który bierze wodę z jakiś bardzo głebokich pokładów.
Ale w taką susze powinno być zabronieone np. mycie aut czy podlewanie trawników.
Drugiego pokosu nie będzie na pewno. Trawa w tej chwili taka, że ukosi,c trudno. A w dodatku wyschnieta.
Źle, niedobrze...
Ale w taką susze powinno być zabronieone np. mycie aut czy podlewanie trawników.
Drugiego pokosu nie będzie na pewno. Trawa w tej chwili taka, że ukosi,c trudno. A w dodatku wyschnieta.
Źle, niedobrze...
#2153307 04.08.2015 23:03:43
Ja na szczęśćie mam siana z pierwszego pokosu az nad to ale teraz powinny się paść na soczystej trawie a tu żółto koło domku 

https://www.facebook.com/Kozy-moją-pasja-991120310918083/timeline/
#2153397 05.08.2015 08:01:48
My wczoraj skosiliśmy drugą trawę i nawet jest ok, tylko mało gęsta. Pewnie pójdzie do stodoły nawet bez kopienia..taki upał. Wyschnie za dzień na pieprz...
#2153498 05.08.2015 11:08:08
szczerze mówiąc to ja juz mam dość upałów - siano niby schnie, ale wszystkie jarzyny i kwiaty też 
#2179549 26.09.2015 21:22:08
leje. Równo, bez przerwy i od rana. Koziarze śpiom....
#2179555 26.09.2015 21:30:41
A u nas nie pada susza wody brakuje 
https://www.facebook.com/Kozy-moją-pasja-991120310918083/timeline/
#2179563 26.09.2015 21:38:21
Iwona u mnie już drugi dzień leje bez przerwy
jakże się cieszę, nareszcie będzie pełna studnia
Ostatnie takie duże opady były u mnie w połowie czerwca.
Ostatnie takie duże opady były u mnie w połowie czerwca.
#2179571 26.09.2015 21:48:22
U mnie na początku czerwca. jakoś tak koło trzeciego siano zebrałam i wtedy lunęło. A potem jedynie pokropiło, jak ksiądz kropidłem. Susza totalna. Teraz juz w zasadzie po zawodach, bo to co wyschło, nie ożyje. Jedynie na oziminy dobrze - będą wschodzić.
Wczoraj odrobinę popadało. Rano trochę, potem straszyło deszczem cały dzień i luneło znowu w nocy. I tak sobie leje.
Beata, bierzesz wodę ze studni? Nie macie wodociągu?
U nas gdyby nie wodociąg to byłaby ze studniami pewnie gorsza masakra niż u Karoliny
Wczoraj odrobinę popadało. Rano trochę, potem straszyło deszczem cały dzień i luneło znowu w nocy. I tak sobie leje.
Beata, bierzesz wodę ze studni? Nie macie wodociągu?
U nas gdyby nie wodociąg to byłaby ze studniami pewnie gorsza masakra niż u Karoliny
wpis edytowany 26.09.2015 21:59:31
#2179589 26.09.2015 22:06:29
Iwona, u mnie obiecują wodociągi od 2008 roku - tak śmiesznie mieszkam, że miasto musi dostać zgodę gminy na puszczenie rur, a ponieważ wójt wiecznie drze koty z burmistrzem, to do zgody nie doszło.
W tej chwili przez cała tą suszę miasto dowoziło wodę do mieszkańców - 5 tysięcy litrów za 150 zeta ( połowę płaci urząd, a drugą połowę odbiorca, czyli ja. Od czerwca 6 razy korzystałam z tej pomocy.
Nasza studnia wykopana w 1968 roku niestety nie dała rady tego lata
W tej chwili przez cała tą suszę miasto dowoziło wodę do mieszkańców - 5 tysięcy litrów za 150 zeta ( połowę płaci urząd, a drugą połowę odbiorca, czyli ja. Od czerwca 6 razy korzystałam z tej pomocy.
Nasza studnia wykopana w 1968 roku niestety nie dała rady tego lata
Reklama