Reklama
#2319174 12.08.2016 09:01:38
Mam takie pytanie:
ok.3 kg marchwi-świeżej krojone(nie mokrej)
ok.3 kg ogórków- z ogródka( nie pryskane)- kabaczek poszedł w odstawkę
ok.4 kg jabłek(nie pryskane, krojone na cztery)
oraz po 2-3 kromki suchego chleba i suche gałązki z jabłonki(z ususzonymi listkami)
to nie za dużo zieleniny na jeden dzień dla dwóch dorosłych kóz?
Oprócz tego mają stały dostęp do siana, oraz od 9-19 na łące.
Nie mają biegunki, ale obawiam się, czy taka ilość zieleniny jest dla nich wskazana.
Wybaczcie jeśli moje pytanie wyda się Wam głupiutkie, ale uczę się dopiero i staram się nie zrobić dziewczynkom krzywdy.
ok.3 kg marchwi-świeżej krojone(nie mokrej)
ok.3 kg ogórków- z ogródka( nie pryskane)- kabaczek poszedł w odstawkę
ok.4 kg jabłek(nie pryskane, krojone na cztery)
oraz po 2-3 kromki suchego chleba i suche gałązki z jabłonki(z ususzonymi listkami)
to nie za dużo zieleniny na jeden dzień dla dwóch dorosłych kóz?
Oprócz tego mają stały dostęp do siana, oraz od 9-19 na łące.
Nie mają biegunki, ale obawiam się, czy taka ilość zieleniny jest dla nich wskazana.
Wybaczcie jeśli moje pytanie wyda się Wam głupiutkie, ale uczę się dopiero i staram się nie zrobić dziewczynkom krzywdy.
#2319251 12.08.2016 11:17:03
Moim zdaniem jakby dużo tych warzyw, przy całej pozostałej diecie. Zwłaszcza z jabłkami ostrożnie.
#2319259 12.08.2016 11:59:44
LadyM. pisze:
Moim zdaniem jakby dużo tych warzyw, przy całej pozostałej diecie. Zwłaszcza z jabłkami ostrożnie.
Moim zdaniem jakby dużo tych warzyw, przy całej pozostałej diecie. Zwłaszcza z jabłkami ostrożnie.
Daję im przy dojeniu, ale w takim układzie zmniejszę ilości
#2319547 13.08.2016 05:21:21
Zrezygnował bym z chleba na rzecz owsa a warzywa i jabłka nie sądzę żeby im zaszkodziły. Moje kózki od lat chodzą w starym sadzie więc zjadają wielokrotnie więcej jabłek.
#2319570 13.08.2016 07:58:45
gawron pisze:
Zrezygnował bym z chleba na rzecz owsa a warzywa i jabłka nie sądzę żeby im zaszkodziły. Moje kózki od lat chodzą w starym sadzie więc zjadają wielokrotnie więcej jabłek.
Zrezygnował bym z chleba na rzecz owsa a warzywa i jabłka nie sądzę żeby im zaszkodziły. Moje kózki od lat chodzą w starym sadzie więc zjadają wielokrotnie więcej jabłek.
Owies zmielony w młynku dawać, czy może być cały?
Czytałam o tym, ale zdania były podzielone.
Moje kozy za jabłka by się dały poćwiartować
#2319572 13.08.2016 08:05:33
Wszystkie by się dały za jabłka, za suchy chlebek też.
Owies dajemy albo cały, albo gnieciony na "płatki", śrutowany nie.
Chlebek oczywiście jako "przysmaczek", nagroda - mała, sucha kromeczka na twarz na powitanie. Nie jako pasza.
Owies dajemy albo cały, albo gnieciony na "płatki", śrutowany nie.
Chlebek oczywiście jako "przysmaczek", nagroda - mała, sucha kromeczka na twarz na powitanie. Nie jako pasza.
#2319575 13.08.2016 08:12:12
LadyM. pisze:
Wszystkie by się dały za jabłka, za suchy chlebek też.
Owies dajemy albo cały, albo gnieciony na "płatki", śrutowany nie.
Chlebek oczywiście jako "przysmaczek", nagroda - mała, sucha kromeczka na twarz na powitanie. Nie jako pasza.
Wszystkie by się dały za jabłka, za suchy chlebek też.
Owies dajemy albo cały, albo gnieciony na "płatki", śrutowany nie.
Chlebek oczywiście jako "przysmaczek", nagroda - mała, sucha kromeczka na twarz na powitanie. Nie jako pasza.
Wielkie dzięki za pomoc
Zakupię im dzisiaj owsa.
Od razu zapytam-ile owsa dziennie mogę im dać?
Jak już wyczytałam- rano, na pusty brzuszek owies może być podany- żebym wydoić je mogła spokojnie...
Jejku, jak ja nic nie wiem, to masakra
#2319582 13.08.2016 08:27:57
To zalezy ile mleka mają. I co oprócz tego jedzą.
Daj na początek pół litra na dojenie. Czas potrzebny na zjedzenie tego pół litra powinien wystarczyć, żebyś wydoiła.
Jak będziesz kupować owies, zwróc uwagę na zanieczyszczenia ziarna nasionami chwastów. Jak będzie tego dużo będziesz musiała kupić dodatkowo przetak i przesiewać. No i na zapach. Czy nie czuć jakąś stęchlizną lub tepe.
Daj na początek pół litra na dojenie. Czas potrzebny na zjedzenie tego pół litra powinien wystarczyć, żebyś wydoiła.
Jak będziesz kupować owies, zwróc uwagę na zanieczyszczenia ziarna nasionami chwastów. Jak będzie tego dużo będziesz musiała kupić dodatkowo przetak i przesiewać. No i na zapach. Czy nie czuć jakąś stęchlizną lub tepe.
#2319615 13.08.2016 09:14:23
LadyM. pisze:
To zalezy ile mleka mają. I co oprócz tego jedzą.
Daj na początek pół litra na dojenie. Czas potrzebny na zjedzenie tego pół litra powinien wystarczyć, żebyś wydoiła.
Jak będziesz kupować owies, zwróc uwagę na zanieczyszczenia ziarna nasionami chwastów. Jak będzie tego dużo będziesz musiała kupić dodatkowo przetak i przesiewać. No i na zapach. Czy nie czuć jakąś stęchlizną lub tepe.
To zalezy ile mleka mają. I co oprócz tego jedzą.
Daj na początek pół litra na dojenie. Czas potrzebny na zjedzenie tego pół litra powinien wystarczyć, żebyś wydoiła.
Jak będziesz kupować owies, zwróc uwagę na zanieczyszczenia ziarna nasionami chwastów. Jak będzie tego dużo będziesz musiała kupić dodatkowo przetak i przesiewać. No i na zapach. Czy nie czuć jakąś stęchlizną lub tepe.
Mleka dają od 0,5l-1,0l każda na udój
Jedzą, to co wyżej pisałam, ale ilości warzyw zmniejszyłam o połowę.
I chleba tylko kromeczkę na powitanie daję
#2319649 13.08.2016 11:01:02
Czyli malutko tego mleka. Możesz im otrab dodać trochę, jak masz gdzie kupić (młyn np. w poblizu).
Ale z otrębami delikatnie, szklanka na głowę najwyżej.
Ale z otrębami delikatnie, szklanka na głowę najwyżej.
Reklama
#2319702 13.08.2016 13:24:04
Ela, nie dawaj chleba nawet kromeczki! Lepiej jakieś warzywa pokrojone z ręki.
#2319748 13.08.2016 14:39:52
Oj, tam. Chleb pszenny wysuszony dokładnie ((nie chleb czerstwy), kromka, dwie w charakterze przysmaku, raz na jakiś czas nie szkodzą.
Chyba, ze podejść do zagadnienia tak: kupny chleb to syf (patrz lista substratów), sami nie jemy, kozom nie dajemy.
Chyba, ze podejść do zagadnienia tak: kupny chleb to syf (patrz lista substratów), sami nie jemy, kozom nie dajemy.
#2319774 13.08.2016 15:16:57
Tak wysuszony może być, byle nie był spleśniały i wysuszony.
Ja taki chleb kiedyś przez przeoczenie( zwykle dostają go moje gęsi) podałem owcy quessant, czyli mojej Meli, no i długo walczyliśmy z wetem o jej uratowanie, na szczęście z powodzeniem.
P.S.
A tak przy okazji , może spytam dobrze poinformowanych; jakie są możliwe szczepienia profilaktyczne dla młodych kóz, ktore można im zaaplikować przez wiejskiego weterynarza?
Ja taki chleb kiedyś przez przeoczenie( zwykle dostają go moje gęsi) podałem owcy quessant, czyli mojej Meli, no i długo walczyliśmy z wetem o jej uratowanie, na szczęście z powodzeniem.
P.S.
A tak przy okazji , może spytam dobrze poinformowanych; jakie są możliwe szczepienia profilaktyczne dla młodych kóz, ktore można im zaaplikować przez wiejskiego weterynarza?
wpis edytowany 13.08.2016 15:20:30
#2319883 13.08.2016 21:09:06
LadyM. pisze:
Czyli malutko tego mleka. Możesz im otrab dodać trochę, jak masz gdzie kupić (młyn np. w poblizu).
Ale z otrębami delikatnie, szklanka na głowę najwyżej.
Czyli malutko tego mleka. Możesz im otrab dodać trochę, jak masz gdzie kupić (młyn np. w poblizu).
Ale z otrębami delikatnie, szklanka na głowę najwyżej.
#2320660 15.08.2016 21:06:21
LadyM. pisze:
Wszystkie by się dały za jabłka, za suchy chlebek też.
Owies dajemy albo cały, albo gnieciony na "płatki", śrutowany nie.
Chlebek oczywiście jako "przysmaczek", nagroda - mała, sucha kromeczka na twarz na powitanie. Nie jako pasza.
Wszystkie by się dały za jabłka, za suchy chlebek też.
Owies dajemy albo cały, albo gnieciony na "płatki", śrutowany nie.
Chlebek oczywiście jako "przysmaczek", nagroda - mała, sucha kromeczka na twarz na powitanie. Nie jako pasza.
wpis edytowany 15.08.2016 21:07:36
#2320687 15.08.2016 21:38:06
Ale Ty jestes Chlebek nieszkodliwy dla kóz w wiekszej ilości. Dla Twoich nawet wskazany bez przerwy.
#2320692 15.08.2016 21:43:02
#2579227 27.08.2018 12:50:43
Witam, czytam, czytam i nie mogę znaleźć. Ile owsa na dzień dać dla 1 dojnej kozy, ile dla maluchów np do 6msc życia a ile dla panienki gotowej na zakocenie? I np ile otrąb pszennych. Ile dajecie pochwalcie się?
#2579264 27.08.2018 15:05:08
litr dla kozy dającej mleko, małym pół litra. My dajemy małym gnieciony i dostają go do woli.A dużym sprawdzasz bobki jak normalne to dorzuć jak zbite to ujmij. Gnieciony jest lepiej przyswajalny. Otrąb nie dajemy. Przez zimę robię mieszankę 80 % owsa i 20 % kukurydzy, pszenicy i jęczmienia.
Reklama