Reklama
#1376102 30.04.2013 00:03:27
dlaczego? jeśli na plusie jest na dworze to małe mogą wychodzić. Chociaż zacznij tak na godzinkę, dwie
Moje wyszły na dwór już 5 dniu
Hartować kozy kochani to nie ma później takich problemów jak przeziębienia i zapalenia płuc. Dwór to ih naturalne środowisko my tylko im wszystko zmieniamy i wypaczamy. Puśta te kozy !!! 
http://powr-t.blogspot.com/
#1376403 30.04.2013 00:17:50
No, to jak jutro tak nie będzie duło, to wezme te moje małe łamagi na słoneczko.
#1381936 30.04.2013 08:38:02
U mnie ziąb straszny i w dodatku wieje,do tego deszcz siąpi.Pogoda nie sprzyja spacerom,ale dorosłe kozule na dworze siedzą.Matki z tymi najmłodszymi wyprowadzam,gdy jest ładnie,a tak jak jest na dworze jak dziś,to siedzą u siebie,bo nawet wyjść nie chcą.
No i wyobraźcie sobie,że mój Reniu-kozioł zaczął żreć trawę.Chodzi o to,że poprzedni właścicel wyprowadzał go na dwór,na trawę,ale tak go nauczył,że trawę mu kosił i dawał do pożarcia.No,a ja byłam w szoku,bo Reniu jak był na dworze,to paszczę nadzierał.Chciał jeść trawę,ale taką skoszoną,a nie taką,która rośnie,żeby sobie skubać.Niedoczekanie.Trawę mam mu kosić,a on na trawie stoi i żreć jej nie chce?To już kompletna paranoja byłaby.Wczoraj mój facet,wziął Renia na smycz i na spacer z nim na ogród(sąsiadki o mało zawału nie dostały jak zobaczyły kozła na smyczy prowadzonego na spacer).No i wyobraźcie sobie ta bestia(oczywiście o Renia chodzi
) zaczął skubać trawę.No,ale jakiś dziwny,bo jak na spacer szedł to skubał,ale jak stał przypięty do drzewa,to w niebo patrzył
Co za bestia cwana.No,ale cóż-jego strata.Nie chce sobie naskubać trawy,to nie będzie jej żreć.Nie ma zmiłuj.
No i wyobraźcie sobie,że mój Reniu-kozioł zaczął żreć trawę.Chodzi o to,że poprzedni właścicel wyprowadzał go na dwór,na trawę,ale tak go nauczył,że trawę mu kosił i dawał do pożarcia.No,a ja byłam w szoku,bo Reniu jak był na dworze,to paszczę nadzierał.Chciał jeść trawę,ale taką skoszoną,a nie taką,która rośnie,żeby sobie skubać.Niedoczekanie.Trawę mam mu kosić,a on na trawie stoi i żreć jej nie chce?To już kompletna paranoja byłaby.Wczoraj mój facet,wziął Renia na smycz i na spacer z nim na ogród(sąsiadki o mało zawału nie dostały jak zobaczyły kozła na smyczy prowadzonego na spacer).No i wyobraźcie sobie ta bestia(oczywiście o Renia chodzi
Co za bestia cwana.No,ale cóż-jego strata.Nie chce sobie naskubać trawy,to nie będzie jej żreć.Nie ma zmiłuj.
#1382070 30.04.2013 10:00:04
tak jest,trzeba być konsekwentnym. mówią,że koza z ziemi nie zje, moje też nie jadły dopóki głód w oczy nie zajrzał,teraz nie ma problemu marnotrawstwa - co podane to zjedzone.
#1384351 30.04.2013 21:43:16
Moje kozunie codziennie, punktualnie o 18-tej rozpoczynają koncert pod tytułem: "my chcemy już do domku, na kolację..." One mają wbudowany jakiś zegar, na dodatek z bardzo głośnym alarmem 
#1384371 30.04.2013 21:48:43
Niestety-czasem trzeba być konsekwentnym.Jak kozy wezmą w rozum to już będzie "pozamiatane".Cwane bestyjki to są
Czasem jak się za bardzo rozpuści je to będzie tak jak z Reniem.Wczoraj wcinał trawę na spacerze.Dzisiaj przed wyjściem na dwór miał "wytłumaczone",że jak nie będzie sobie skubać trawy,przypiety do drzewa(kilka kóz ma późno-wiosenne ruje,więc kozioł ma szlaban na przebywanie ze stadem
),to nie będzie wyprowadzany na dwór.
Wiecie,że zrozumiał?Wcinał trawę aż uszy mu się trzęsły
Popatrzył w naszą stronę i dalej wcinał 
Kurcze,kozioł zrozumiał co się do niego mówi
No,aż miło było patrzeć na to jak wcina tą trawę.Zobaczyć w tym przypadku minę byłego właściciela Renia-bezcenne
No,a jest to możliwe,bo odwiedzamy się często
Wiecie,że zrozumiał?Wcinał trawę aż uszy mu się trzęsły
Kurcze,kozioł zrozumiał co się do niego mówi
#1384511 30.04.2013 22:06:50
Moje towarzystwo było dziś troche na trawce. Ale miałam różne akcje i wyprowadziłam je już koło 17 tej. U mnie na ogrodzie strasznie komary żra, więc nie trzymałam ich długo. Więcej mordy darły za dzieciakami, niz skubały, ale troche pojadły. Maloty tez juz memlały trwakę, nawet te tygodniowe. Zreszta Zenek wczoraj wsadził matce pychol do gara i przegruzł startego buraczka utarzanego w zaparzonych otrębach.
#1446774 13.05.2013 20:55:16
Nubirek pisze:
zależy jaki kto ma system, u mnie cały sezon pastwiskowy (do puki śnieg wszystkiego nie przykryje) kozy mają dzień i noc do dyspozycji pastwisko, także i tak jedzą na bieżąco i kiedy chcą, śpią na ziemi, na trawie. Do stajni tylko wchodzą w południe jak jest gorąco, albo jak deszcz leje to też wejdą do stajni, poza tymi dwiema sytuacjami śpią przed stajnią sobie. Najlepiej jak kozy mają cały czas dostęp do pastwiska, nic im nie będzie i praktycznie w sezonie pastwiskowym są u mnie bezobsługowe. Jedną , dwie ... można palikować ale więcej to już masakra,
zależy jaki kto ma system, u mnie cały sezon pastwiskowy (do puki śnieg wszystkiego nie przykryje) kozy mają dzień i noc do dyspozycji pastwisko, także i tak jedzą na bieżąco i kiedy chcą, śpią na ziemi, na trawie. Do stajni tylko wchodzą w południe jak jest gorąco, albo jak deszcz leje to też wejdą do stajni, poza tymi dwiema sytuacjami śpią przed stajnią sobie. Najlepiej jak kozy mają cały czas dostęp do pastwiska, nic im nie będzie i praktycznie w sezonie pastwiskowym są u mnie bezobsługowe. Jedną , dwie ... można palikować ale więcej to już masakra,
#1446974 13.05.2013 23:02:16
nubirek ja mam wrażenie,że Ty to masz zarezerwowane już to, co dopiero w planach
wpis edytowany 13.05.2013 23:02:36
#1447022 13.05.2013 23:35:19
Nubirek pisze:
ja już nie mam nic z młodych do sprzedania, to co było do sprzedania to od razu praktycznie zarezerwowane było
ja już nie mam nic z młodych do sprzedania, to co było do sprzedania to od razu praktycznie zarezerwowane było
Reklama
#1447210 14.05.2013 08:36:28
a na 2015 są jeszcze wolne wykoty??
#1447214 14.05.2013 08:38:16
jakubpiotr pisze:
a na 2015 są jeszcze wolne wykoty??
a na 2015 są jeszcze wolne wykoty??
#1447274 14.05.2013 09:19:15
LadyM. pisze:
PikeZrób sobie taki sam.
PikeZrób sobie taki sam.
#1447300 14.05.2013 09:42:19
Ja też mam rezerwację na 2015 u jednej osoby, od której zależy mi na kózce.
Po dobre kozy naprawdę kolejki są. Ja myślałam, że coś słabo sprzedaż mi idzie a teraz wszystko poszło i jeszcze telefony są. 
http://ostatnizakret.blogspot.com/
#1447864 14.05.2013 17:00:39
Sorry Monia, już kończę, Magda- może zostaw narazie, zobaczysz jak będzie się rozwijać. Sprzedać zawsze zdążysz.
http://ostatnizakret.blogspot.com/
#1451445 17.05.2013 22:13:52
Monia dzięki za słowną pomoc przy pastuchu
odpalił i działa - wszystkie gady sprawdziły, oczywiście oprócz Kuby - widziałem jak śmiał się pod nosem
uf jaka ulga
#1451482 17.05.2013 22:37:24
no to super
a Kuba zna dobrze pastuch i nigdy nie podchodzi
http://powr-t.blogspot.com/
#1451503 17.05.2013 22:51:49
Nubirek pisze:
znaczy się o jakie kontakty ci chodzi? :-)
Pike pisze:
A z instytutem w Nawojowej to masz jakieś kontakty?
Nubirek pisze:
ja już nie mam nic z młodych do sprzedania, to co było do sprzedania to od razu praktycznie zarezerwowane było
ja już nie mam nic z młodych do sprzedania, to co było do sprzedania to od razu praktycznie zarezerwowane było
znaczy się o jakie kontakty ci chodzi? :-)
Reklama