Reklama
#1604484 20.09.2013 15:33:07
Milena wątpię, żeby ktoś dał Ci satysfakcjonującą odpowiedź...bo cóż....
teoretycznie w dniu porodu rui nie powinno być, ale zapach może podobny i kozioł skakał...dziwne to, że planując wykot nie oddzieliliście kozła przynajmniej jakąś przegrodą. Mogły się widzieć ale nie było by styczności.
Skąd kto ma niby wiedzieć czy Twoja koza zaskoczyła w drugą ciążę w dniu wykotu..zawołaj weterynarza z USG i Ci powie...
Koza jest ssakiem...i jak mnie w szkole uczyli nasienie samców ssaków żyje krótko w odpowiednich warunkach być może do 48 godzin.
Nie wyobrażam sobie żeby było coś takiego możliwe, że nasienie sobie czeka w kozie do rui...
Nasienie można przechowywać w odpowiednich warunkach ( mrozone) ale to już zachacza o labolatorium a nie stajnię
teoretycznie w dniu porodu rui nie powinno być, ale zapach może podobny i kozioł skakał...dziwne to, że planując wykot nie oddzieliliście kozła przynajmniej jakąś przegrodą. Mogły się widzieć ale nie było by styczności.
Skąd kto ma niby wiedzieć czy Twoja koza zaskoczyła w drugą ciążę w dniu wykotu..zawołaj weterynarza z USG i Ci powie...
Koza jest ssakiem...i jak mnie w szkole uczyli nasienie samców ssaków żyje krótko w odpowiednich warunkach być może do 48 godzin.
Nie wyobrażam sobie żeby było coś takiego możliwe, że nasienie sobie czeka w kozie do rui...
Nasienie można przechowywać w odpowiednich warunkach ( mrozone) ale to już zachacza o labolatorium a nie stajnię
#1604512 20.09.2013 16:03:11
Dziękuje za odpowiedz, muszę wytłumaczyć jak to było:
Chcieliśmy kozę i znaleźliśmy niedaleko. Ale był ukryty szczegół(musiałam ją zabrać w komplecie z poprzednim młodym i nie wiedziałam kiedy się okoci. Miała mniejszy brzuch od kozła i wszyscy się z niej nabijali, była zabiedzona. Dawałam jej witaminy i leki. Nie wiedziałam kiedy poród dlatego ich nie oddzieliłam, ale próbowałam i chyba sami wiecie, że z kozłem nie jest łatwo, zrywał wszystkie sznurki, łańcuchy i taranował ogrodzenie, a o beczeniu nie wspomnę. Więc kiedy tylko zauważyłam śluz ze sromy zamknęłam kozę w koziarni, kozła odwiozłam do jego właściciela.
No i teraz sama nie wiem jak do niej podejść. Na wet. nie mam co liczyć, bo w okolicy to tylko są Ci co kota i psa wyleczą.
Chcieliśmy kozę i znaleźliśmy niedaleko. Ale był ukryty szczegół(musiałam ją zabrać w komplecie z poprzednim młodym i nie wiedziałam kiedy się okoci. Miała mniejszy brzuch od kozła i wszyscy się z niej nabijali, była zabiedzona. Dawałam jej witaminy i leki. Nie wiedziałam kiedy poród dlatego ich nie oddzieliłam, ale próbowałam i chyba sami wiecie, że z kozłem nie jest łatwo, zrywał wszystkie sznurki, łańcuchy i taranował ogrodzenie, a o beczeniu nie wspomnę. Więc kiedy tylko zauważyłam śluz ze sromy zamknęłam kozę w koziarni, kozła odwiozłam do jego właściciela.
No i teraz sama nie wiem jak do niej podejść. Na wet. nie mam co liczyć, bo w okolicy to tylko są Ci co kota i psa wyleczą.
#1604518 20.09.2013 16:14:04
A kiedy był ten poród?? Ma jakies młode?? Karmi? Jesli znasz datę tych skoków ( i odwiezienia kozła) to policz termin ewentualnego porodu i cóż...nic więcej zrobic nie możesz chyba...
#1604538 20.09.2013 16:44:36
urodziła dwie kózki 04.czerwca( do tej pory karmi) a 05.oddaliśmy kozła, skakał po niej parę razy w dniu porodu z rana a wieczorem urodziła. Mnie osobiście wydaje się, że to niemożliwe no,ale wygląda na kotną i te ruchu w podbrzuszu, w dodatku odpycha młode od siebie. Spotkaliście się u kóz z tym?, bo wiem ,że u królików to możliwe (sąsiad hoduje i mnie takimi nowinkami podpuszcza) 
#1604541 20.09.2013 16:46:22
po wykocie koza dostaję ruję poporodową wtedy jest duże prawdopodobieństwo zapłodnienia. Jeśli zaczyna się okrągleć i czujesz ruchy to nic tylko czekać na wykot. Problem jest jeden że jak karmiła była już kotna więc koźlęta mogą słabe i małe.
http://powr-t.blogspot.com/
#1604554 20.09.2013 17:15:46
Ja słyszałem że koza po porodzie nie ma ruji tylko zapach wykotu jest bardzo podobny do zapachu ruji kozioł myli zapachy i dlatego kryje koze. A koza dopiero dwa miesiące po porodzie może zajść w ciąże.
#1604572 20.09.2013 17:25:32
3 tygodnie po porodzie koza jest gotowa do kolejnego krycia
http://powr-t.blogspot.com/
#1604584 20.09.2013 17:39:33
może dodać zdjęcia? będzie wam łatwiej? Ale dopiero jutro, jak dom rade
wpis edytowany 20.09.2013 18:03:33
#1604655 20.09.2013 19:07:13
A jak to jest z tymi ruchami w podbrzuszu i gdzie trzeba rękę przyłożyć jak odróżnić je od tego jak koza oddycha? Ja mam koze która wygląda na kotną ale nie wiem czy jest.
#1604738 20.09.2013 20:35:20
żeby wyczuć ruchy płodu rękę dajesz pod brzuch tuz przy wymieniu. Tam najszybciej jest wyczuć.
http://powr-t.blogspot.com/
Reklama
#1604768 20.09.2013 21:00:44
Z tymi ruchami to jest tak:
Ja przykładam jak koza stoi poniżej połowy brzucha ,
po obu stronach
jak jest zakończenie żeber
czekam aż poczuje coś pod ręką, wyraźny przesuwny ruch) z jednej strony i przeniesie się na drugą
w bliźniaczych ciut inaczej, bo ruch się nie przenosi. Ale zawszę możesz poczuć przy zaawansowanej tak po trzecim miesiącu coś przypominającego drgania (otrzepania z zimna) trwają chwileczkę. Fakt jest jeden, że trzeba trafić na ten moment kiedy akurat się ruszają, lub cierpliwie poczekać i się upewnić. Stetoskopem usłyszysz bicie serduszka szybrze od matki, ale nie zawsze młode jest dobrze ułożone. ja czekam na te wyraźne ruchy od spodu brzucha wtedy pewna jestem , że to nie jest pracujące jelito lub żołądek.
Ja przykładam jak koza stoi poniżej połowy brzucha ,
po obu stronach
jak jest zakończenie żeber
czekam aż poczuje coś pod ręką, wyraźny przesuwny ruch) z jednej strony i przeniesie się na drugą
w bliźniaczych ciut inaczej, bo ruch się nie przenosi. Ale zawszę możesz poczuć przy zaawansowanej tak po trzecim miesiącu coś przypominającego drgania (otrzepania z zimna) trwają chwileczkę. Fakt jest jeden, że trzeba trafić na ten moment kiedy akurat się ruszają, lub cierpliwie poczekać i się upewnić. Stetoskopem usłyszysz bicie serduszka szybrze od matki, ale nie zawsze młode jest dobrze ułożone. ja czekam na te wyraźne ruchy od spodu brzucha wtedy pewna jestem , że to nie jest pracujące jelito lub żołądek.
wpis edytowany 20.09.2013 21:06:06
#1604827 20.09.2013 22:01:48
Ja swoją kózkę macałam całą ciążę i jedynie co wyczułam to ruch żwacza
no ale to był jeden koziołek, wielgachny wprawdzie ..ale koza też spora
#1607428 24.09.2013 12:00:41
witam!
mam pytanie dzisiaj zauważyłem że jedna z moich kózek beczy,zawsze była cicha,myślę że ma ruję kiedy najlepiej zawieść ją do kawalera w ten sam dzień,czy może jutro,rano czy wieczorem?
wiem że najlepiej byłoby mieć cały czas kawalera,ale nikt za bardzo nie chce pożyczać.
mam pytanie dzisiaj zauważyłem że jedna z moich kózek beczy,zawsze była cicha,myślę że ma ruję kiedy najlepiej zawieść ją do kawalera w ten sam dzień,czy może jutro,rano czy wieczorem?
wiem że najlepiej byłoby mieć cały czas kawalera,ale nikt za bardzo nie chce pożyczać.
#1607553 24.09.2013 13:49:01
Jeśli np beczy,macha ogonkiem,ma zaróżowiony srom-zauważyłeś to rano,to proponuję zawieść ją do kawalera po południu.Nawet jeśli są to tzw przedstarty,to po wizycie u kozła,szybciej wywoła się ruję.
#1608819 25.09.2013 21:32:26
doprowadzić do krycia nie później niż 12 godzin od rozpoczęcia rui.
http://powr-t.blogspot.com/
#1657866 15.11.2013 10:09:07
Marta, a co jest tuż przed tymi 36-ma godzinami i po nich? Bo moja Andzia doprowadza mnie już do szału od wtorku.
We wtorek przed wieczorem już zaczynała wykazywać oznaki, trochę darła twarz, ale kjeszcze był spokój.
We środę , 13-tego już było latanie po kojcu, wdrapywanie się na przegrodę, tańczenie przy dojeniu i darcie twarzy. Całe podogonie było zaróżowione, wyraźnego śluzu brak.
Wczoraj miałam nadzieję, że juz koniec, ale było to samo.
Dziś nadal drze japę, lata po kojcu, pod ogonem jakby juz normalnie, wydaje mi się, że odrobina zaschniętego śluzu od spodu ogona.
I co?
We wtorek przed wieczorem już zaczynała wykazywać oznaki, trochę darła twarz, ale kjeszcze był spokój.
We środę , 13-tego już było latanie po kojcu, wdrapywanie się na przegrodę, tańczenie przy dojeniu i darcie twarzy. Całe podogonie było zaróżowione, wyraźnego śluzu brak.
Wczoraj miałam nadzieję, że juz koniec, ale było to samo.
Dziś nadal drze japę, lata po kojcu, pod ogonem jakby juz normalnie, wydaje mi się, że odrobina zaschniętego śluzu od spodu ogona.
I co?
#1658526 16.11.2013 08:02:13
A masz suki? Wiesz jak zachowują się tuż przed cieczką? Jakie wywołują zainteresowanie choć cieczki jeszcze nie ma? To normalne tuż przed i tuż po rui. Powiem szczerze, że u mnie zawsze kozioł był więc nie musiałam się przyglądać i kombinować kiedy jest ten najlepszy moment na krycie. Załatwiał to kozioł w swoim czasie, ja tylko zapisywałam termin krycia i tyle.
http://ostatnizakret.blogspot.com/
#1658528 16.11.2013 08:08:11
Moje suki dawno daaawno po sterylizacji. Już zdążyłam zapomnieć te atrakcje. Zresztą było jakoś bezstresowo, oprócz tego, że Czarna paćkała strasznie. Nie usiłowały uciekać, nie było stada wyjców pod domem.
Pytam, bo nigdy tyle czasu japy nie darła. Ale może obecność Stefana-bezjajowca tak wpływa na jej zachowanie.
Pytam, bo nigdy tyle czasu japy nie darła. Ale może obecność Stefana-bezjajowca tak wpływa na jej zachowanie.
Reklama