Reklama
#2092302 19.04.2015 15:08:59
Najgorszym co można zrobić to ją teraz zakocić.Kto Ci takich głupot naopowiadał,że jak się kozę zakoci to urośnie?
Według mnie zbyt młodą kozę jeśli się zakoci to tym większe ryzyko,że przestanie rosnąć albo urośnie niewiele.
Urosła niewiele przez ten czas,ale 75cm w kłębie to nie jest mała koza.
Według mnie zbyt młodą kozę jeśli się zakoci to tym większe ryzyko,że przestanie rosnąć albo urośnie niewiele.
Urosła niewiele przez ten czas,ale 75cm w kłębie to nie jest mała koza.
#2092320 19.04.2015 15:45:43
Zakocic kazała mi sąsiadka. To radzili byście ją odrobaczyc? A jak myslicie co można zrobić żeby urosla podac jej jakieś witaminy?
#2092468 19.04.2015 19:38:04
75cm to i tak niezły wzrost, moje mają średnio 75-80. Twoja mogła już zwyczajnie zakończyć fazę wzrostu, toż to tylko koza 
Osobiście nie zakacam przed ukończeniem około 18 miesięcy, kiedy to koza jest już w pełni dojrzała. Odrobaczyć zawsze można, jesli koza nie była odrobaczana przez dłuższy czas, a witaminy warto podawać cały czas w okresie intensywnego wzrostu, ciąży i podczas gdy koza karmi maluchy.
Osobiście nie zakacam przed ukończeniem około 18 miesięcy, kiedy to koza jest już w pełni dojrzała. Odrobaczyć zawsze można, jesli koza nie była odrobaczana przez dłuższy czas, a witaminy warto podawać cały czas w okresie intensywnego wzrostu, ciąży i podczas gdy koza karmi maluchy.
#2092490 19.04.2015 19:59:13
Zbyt wczesne zakocenie (przed ukończeniem min. 12 mies.) może spowodować zahamowanie wzrostu, nie rośnięcie.
http://ostatnizakret.blogspot.com/
#2092511 19.04.2015 20:30:34
W taki razie zakocić ją będę mógł na jesieni. A do odrobaczenia mam levamol 10 % jak jej to podać ile ml na ile wody ? I jakie witaminy dla kozy polecacie?
#2092539 19.04.2015 21:01:44
Jeśli chodzi o witaminy poczytaj sobie temat ''witaminy i wapno'' tam wszystko jest napisane. A o to link będzie łatwiej znaleźć http://kozolin2.iq24.pl/default.asp?grupa=216908&temat=213441
wpis edytowany 19.04.2015 21:09:00
witam jestem początkującym hodowca mam białą kózkę Zuzie oraz koziołka o imieniu Babino i chętnie chciała bym poradzić się kogoś doświadczonego
#2119407 05.06.2015 16:02:24
Ile mogloby wynosić utrzymanie dla 1 kozy miniaturki? ( plus weterynarz)?
wpis edytowany 05.06.2015 16:04:02
#2119428 05.06.2015 17:06:19
W tym dokumencie:
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
zobacz tabelę 205 na str.127.
Podane normy podziel przez 2 (?), a potem znajdź ceny i sobie pomnóz i dodaj.
Na marginesie: 1 koza, nawet miniaturka, to nie jest dobry pomysł. Koza jest zwierzęciem stadnym, lepiej 2 a nawet 3.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
zobacz tabelę 205 na str.127.
Podane normy podziel przez 2 (?), a potem znajdź ceny i sobie pomnóz i dodaj.
Na marginesie: 1 koza, nawet miniaturka, to nie jest dobry pomysł. Koza jest zwierzęciem stadnym, lepiej 2 a nawet 3.
#2122526 10.06.2015 19:37:47
Myślałam o 2 ale mysle że z tym marzeniem poczekam
wielkie dzięki za informacje!!!!!!!
#2122641 10.06.2015 22:51:34
witajcie
chcialabym odrobaczyc swoje kozy, niestety moj wet jest .. e zbyt dziwny, czym najlepiej odrobaczyc nazwa - i czy moge to kupic na jakijes stronce ? lub od kogos z was kto ma znajomosci i moglby mi np wyslac ?
pozdrawiam kozolubnych :*
Reklama
#2124783 14.06.2015 16:08:32
Witam jestem tutaj nowy. Kupiłem wczoraj małego i ciągle beczy co zrobić żeby przestał bo już sąsiadka wdała się wz nim w wojne na beczenie
#2124882 14.06.2015 18:40:13
Tylko na razie nigdzie w okolicy nie moge znaleść. Prawie miałem parkę ale sie trochę spóźniłem i wziolem tylko jego.
#2138497 06.07.2015 08:10:16
Tak się zastanawiam: jak wiele osób pragnących posiadac kozy przygotowuje się na ich przybycie wcześniej?
Planujecie? Zabezpieczacie to i owo?
U mnie to niestety odbyło się "na żywioł". Totalna głupota - kozy przybyły nagle w sierpniu, zero siana na zimę, zero słomy, za to mnóstwo nerwów i paniki.
Ostatnio, grzebiąc po sieci natrafiłam na taki artykuł "Jak przygotować się na przybycie kóz?"
In inglisz. Ale może sobie poradzicie:
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Planujecie? Zabezpieczacie to i owo?
U mnie to niestety odbyło się "na żywioł". Totalna głupota - kozy przybyły nagle w sierpniu, zero siana na zimę, zero słomy, za to mnóstwo nerwów i paniki.
Ostatnio, grzebiąc po sieci natrafiłam na taki artykuł "Jak przygotować się na przybycie kóz?"
In inglisz. Ale może sobie poradzicie:
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
wpis edytowany 06.07.2015 08:12:34
#2138513 06.07.2015 08:45:09
ciekawe ;D ale dla mnie bardziej podejscie do sprawy autorki ;DDD
Mountain Man has to say yes ;DDDD
u mmnie było tak ze powiedzialam mezowi ze chce kozę... powiedział ze absolutnie nie bo smierdza etc...
wiec... pojechałam i kupiłam a jak juz były musiał mi pomoc oczyscic i przygotowac budynki gospodarcze dla nich...
stwierdził tylko ze co miał zrobic skoro sie tak uparłam na kozy ;D
ale ja pochodze i wychowałam sie na wsi... mam gospodarstwo rolne u rodzicow i zapas siana, owsa etc na wyciagniecie reki... u mnie był całkowity spontan ale mam na to warunki a koza to nie zabawka
Mountain Man has to say yes ;DDDD
u mmnie było tak ze powiedzialam mezowi ze chce kozę... powiedział ze absolutnie nie bo smierdza etc...
wiec... pojechałam i kupiłam a jak juz były musiał mi pomoc oczyscic i przygotowac budynki gospodarcze dla nich...
stwierdził tylko ze co miał zrobic skoro sie tak uparłam na kozy ;D
ale ja pochodze i wychowałam sie na wsi... mam gospodarstwo rolne u rodzicow i zapas siana, owsa etc na wyciagniecie reki... u mnie był całkowity spontan ale mam na to warunki a koza to nie zabawka
#2138554 06.07.2015 10:15:55
Rozumiem to w tym sensie, że ona oczekiwała zgody męża.
Tyle, że potem to on zajmował się przygotowaniem budynków itd.
Ja męża o zgodę nie pytałam. Oznajmiłam zamiar, bo i tak wiadomo było, że (ze względu na wiek, zdrowie itd)on przy kozach "robił" nie będzie i pomocy żadnej z jego strony nie mogę oczekiwać.Więc pytanie byłoby bez sensu.
Zatem wszystko robię sama. Czasem do cięższych prac udaje mi się zmobilizować Dziecko. Niestety, Dziecko ma wielkie opory przed wejściem do boksu, chociaż tam zawsze czysta ściółka, wobec czego "walka z gównem" jest zawsze moja. Najgorszy zimowy dywanik. Ale jak pomyślałam, że najęty Jacuś weźmie conajmniej 5 dych + 2 piwa i paczkę fajek, a i tak będę musiała po nim poprawiać, to wstąpił we mnie power i dałam radę sama, na 2 podejścia (do 3 boksów)
Tyle, że potem to on zajmował się przygotowaniem budynków itd.
Ja męża o zgodę nie pytałam. Oznajmiłam zamiar, bo i tak wiadomo było, że (ze względu na wiek, zdrowie itd)on przy kozach "robił" nie będzie i pomocy żadnej z jego strony nie mogę oczekiwać.Więc pytanie byłoby bez sensu.
Zatem wszystko robię sama. Czasem do cięższych prac udaje mi się zmobilizować Dziecko. Niestety, Dziecko ma wielkie opory przed wejściem do boksu, chociaż tam zawsze czysta ściółka, wobec czego "walka z gównem" jest zawsze moja. Najgorszy zimowy dywanik. Ale jak pomyślałam, że najęty Jacuś weźmie conajmniej 5 dych + 2 piwa i paczkę fajek, a i tak będę musiała po nim poprawiać, to wstąpił we mnie power i dałam radę sama, na 2 podejścia (do 3 boksów)
#2258642 24.03.2016 21:42:24
Pytanie od laika: czy kozy można nauczyć czystości? Mam wrażenie, że one sikają ze stresu a o robieniu kupy to w ogóle nie wiedzą, bo robią dosłownie wszędzie...
Jakie macie w tym temacie spostrzeżenia, co?
Jakie macie w tym temacie spostrzeżenia, co?
Reklama