Nasze Ogrody kwiatowe i warzywne
Tak,to zaraza.
Jak pójdziesz do sklepu nasiennego,to doradzą Ci czym pryskać.Chociaż jak dla mnie to pryskanie jest bez sensu.Jeśli już dostały zarazę,to i tak jej się nie pozbędziesz,co najwyżej trochę opóźnisz uschnięcie rośliny.Niedługo pomidory(te w gruncie)zaczną się dojrzewać,więc jak opryskasz,to będziesz mimowolnie ten oprysk "zjadać".Ja tak miałam co rok z pomidorami,przez 3lata.W ubiegłym roku zaraza zaatakowała moje pomidory,gdy miały 15cm wysokości.Pryskałam kilka razy,a i tak żadnego nie zjedliśmy,bo raz,że jak kilka pomidorów było,to plamy brunatne na nich,to dodatkowo schły całe krzaki w szybkim tempie.
W tym roku zrobiłam sobie mini szklarnię ze starych skrzydeł okiennych(drewniane z szybami).Nie odkrywam pomidirów,gdy ma padać,podlewam konewką.Na razie pięknie wyglądają.Mam nadzieję,że tak będzie dalej.



  PRZEJDŹ NA FORUM