nowe kozy vs. stare
u mnie Tosiencja przyszła pod koniec maja do stada 4 kóz i 2 malych capków. początkowo były problemy, ale od razu dostała osobny boks w tej samej koziarni i po dwóch dniach sama w nocy zaczęła wychodzić do reszty. do dzisiaj jest lekko prześladowana przez Szefową - Ryfkę, ale z resztą już sobie poukładała sprawy. U mnie wszystkie rogate. boję się tylko, bo okazało się niedawno, że Tośka jest kotna. Była właścicielka dopuściła ją do kozła dosyć późno i nie była pewna z jakim skutkiem. Czy mam się obawiać jakiegoś natężenia agresji? albo złego przyjęcia młodego?


  PRZEJDŹ NA FORUM