Chora koza (katar, kaszel) a ciąża
Nie mam pojęcia w jaki sposób się przeziębiły, ponieważ Bobik i Bunia nie wykazują (może jeszcze) objawów choroby, a są trzymane w jednym pomieszczeniu (chociaż Beksa jest w osobnym boksie ze względu na to, że Barbi ją atakuje).
Jest dość gruba warstwa ściółki, budynek jest drewniany i ocieplony styropianem (10cm) i unikam wszelkich przeciągów
Dzisiaj mam odebrać witaminy od weterynarza, bo poprzednie się skończyły.
Jak wrócę do domu, to postaram się poszukać wierzby, choć nie będzie to takie łatwe, bo nie kojarzę w okolicy żadnego gatunku tego drzewa (prócz tego, że mam małą ozdobną w ogrodzie).
Myślałem jeszcze nad wodą z miodem i czosnkiem lub nad gałęziami sosny? Można iść w tę stronę?


  PRZEJDŹ NA FORUM