Psy w obejściu
Ja jeszcze dodam odnośnie tego co napisała Gosiab - nie jestem za wystrzeliwaniem jakichkolwiek psów lecz za ich nie rozmnażaniem. Nie mam tez na celu budowania jakiegokolwiek lobby psów rodowodowych - miałem dwa psy rodowodowe, obydwa odeszły przez choroby które nękały ich rasy. I mimo ze stać mnie na psa rodowodowego a moja ukochana rasa jest Syberian Husky (tego tez psa wcześniej miałem, odeszła na autoimmunoagresje), to psa rasowego nie kupie z dwóch powodów - po pierwsze z racji na choroby genetyczne a po drugie z racji na ilośc tych sierot na drogach, w schroniskach itd. Obecnie mam najzwyklejszego kundla, jednego z wielu którego ktos mi podrzucił pod drzwi. Była tak "zwykła" ze nikt jej nie chciał adoptować, a do schroniska powiedziałem ze jej nie oddam i została. Jest u nas dwa lata, tak inteligentnego i cudownego psa nie miałem wcześniej. I mimo ze została podrzucona jako podrostek, to nikomu krzywdy nie zrobiła. Chodzi całe dnie z kurami, kaczkami, labedziami i koźlakami i nigdy, nigdy na żadnego nawet nie warknęla. To czy pies bedzie agresywny w 50% zależy od jego charakteru z którym sie juz rodzi a pozostałe 50% to nasze wychowanie. Z amstaffa można zrobić kanapowca a z owczarka szkockiego mordercę.
A co do cen psów rodowodowych - jak juz było wspomniane - psa z rodowodem można kupić czasem za 500-600zl - w takiej cenie sprzedawane są psy z odstępami w wyglądzie niezgodnymi z wzorcem rasy. Rodowodowy nie znaczy dla bogatych. A i możecie mi wierzyć ze bogaci kupują pseudorasowce - mam takich klientów którzy prowadzą sieć restauracji w Warszawie i maja psa z oseudohodowli bo byli zbyt skąpi. Pies rasowy jest droższy bo wymaga więcej zachodu. Wizyty lekarzy weterynari, metryki, rodowody, cała ta papierologia to pieniądze i czas. Ja hoduje zwierzęta egzotyczne - czasem zdarza mi sie taki osobnik który przyjeżdża bo chce kupić sobie na oczko wodne przed domem jakieś egzotyczne kaczki albo gęsi. A gdy mu mowię ze para kosztuje 800 albo 1000 złotych to: "co?! Tyle kasy za gęsi?!" - tak, tyle kasy. Bo żeby one chciały sie rozmnożyć musza mieć warunki zbliżone do naturalnych, musza mieć filtrację w oczkach wodnych, trawnik który dwa razy w roku przechodzi renowacje by wyglądał jak dywan, dobra pasze, weterynarzy itd. I potem jak sie podlicza na koniec roku wydatki i wpływy to okazuje sie ze wyszło sie na....zero... Taki to Ci zarobek...


  PRZEJDŹ NA FORUM