Menu dla kóz
Kozy, gdy mają wolny wybór, to zawsze wybierają to, co im najbardziej w danym momencie potrzebne. Zauważyłam, że pewnego razu szczególnie wyskubywały z trawy podagrycznik, czego wcześniej tak zapamiętale nie robiły. Na ogół rzucają się na krwawnik, ale czasem go zupełnie lekceważą. Pokrzywy, nawet stare i mocno juz nasionka wydające zostały zeżarte/obżarte, Komosa - nawet olbrzymia, zdrewniała i z nasionami. Zgniłe jabłko pod jabłonką jest super przysmakiem, od którego trudno odpędzić.

Tak, ze jak sa luzem i mają swobodny wybór, to sobie nie zaszkodzą. Gorzej, jak wypuścimy je luzem, i ten wybór ograniczy się do difenbachii w donicy.


  PRZEJDŹ NA FORUM