Zapalenie wymienia u kozy.
dziękuje za rady, jeszcze dzisiaj będzie zastrzyk. sami je robimy bo weterynarz wyjechał na jakieś szkolenie i będzie dopiero jutro na sprawdzenie. Wspomnę mu o tych lekach do strzyku, ale on coś przepowiedział ze tych nie bo koza ma inna budowę strzyku. tyle ze ona ma fajne duże strzyki i chyba nie powinno być z tym u niej problemu. jutro mu to zasugeruje. mleko jeszcze różowe ale mniej no i przy dojeni stoi już spokojniej a i apetytu dostała. wiec chyba idzie to w dobrym kierunku.


  PRZEJDŹ NA FORUM